Czy wirusy są przyczyną nowotworów? HPV i HSV – kolejna odsłona wirusowej histerii

hpv-word-collage.jpg

Hipotezę, iż nowotwory mogą być wywoływane przez wirusy sformułowano w 1903r., ponad sto lat temu. Założenie to, mimo że nie zweryfikowane naukowo z odpowiednią randomizacją, ugruntowane zostało jako aksjomat na drodze „naukowego konsensusu” i błyskawicznie przekształcone w dogmat, a następnie utrwalone w mediach w quasi-religijny sposób. Należy przy tym dodać, że większość eksperymentalnych badań laboratoryjnych prowadzonych przez łowców wirusów została oparta na wykorzystaniu wsobnych myszy, co oznaczało zupełnie nienaturalne tło genetyczne. Czy myszy te były odpowiednimi modelami do badania raka u ludzi? Przecież jesteśmy dalecy od chowu wsobnego! 

Jak pisze w przedmowie do książki „Virus Mania” emerytowany profesor Uniwersytetu w Toronto, lekarz patolog i pionier wirusologii Etienne de Harven M.D. :

Co prawda użycie tego rodzaju myszy umożliwiło izolację i oczyszczenie „nowotworowych wirusów RNA ” , później przemianowanych na „retrowirusy”, dobrze scharakteryzowanych pod mikroskopem elektronowym. Ale czy te cząstki wirusowe są zwyczajnie związane z mysimi nowotworami, czy też są one w istocie sprawcą transformacji nowotworowej? Czy są one rzeczywiście egzogennymi (pochodzącymi z zewnątrz) zakaźnymi patogenami czy też są to endogenne (obecne w organizmie) wadliwe wirusy ukryte w naszych chromosomach? Pytanie jest wciąż dyskusyjne. Pewne jest to, że cząstek wirusowych, podobnych do tych łatwo rozpoznawanych u myszy chorych na nowotwory i białaczkę, nigdy nie widziano, ani nie wyizolowano z ludzkich nowotworów. Myszy i ludzie … Zanim jednak stało się to jasne, w latach 60-tych XX wieku, wirusowa onkologia osiągnęła dogmatyczny, quasi-religijny status. Jeśli cząstki wirusowe nie mogły być widoczne w mikroskopie elektronowym w nowotworach u ludzi, to problem miał leżeć po stronie mikroskopu elektronowego, a nie dogmatu wirusowej onkologii! Był to okres, kiedy biologia molekularna przyjęła totalnie dominującą pozycję w badaniach nad wirusami. W związku z tym wynaleziono „markery molekularne” dla retrowirusów (np. odwrotnej transkryptazy), które to najwygodniej zastąpiły nieobecne cząstki wirusowe, mając nadzieję na uratowanie centralnego dogmatu wirusowej onkologii. Pozwoliło to, z pomocą coraz bardziej hojnego wsparcia agencji finansujących i firm farmaceutycznych, przetrwać wirusowej hipotezie przez kolejne dziesięć lat, aż do końca lat 70-tych. Jednak do 1980r. klęska tego typu badań okazywała się żenująco oczywista, a zamknięcie niektórych laboratoriów onkologii wirusowej byłoby nieuniknione, gdyby, nie…

…gdyby nie eksplozja badań nad hipotezą HIV / AIDS w latach 80-ych, która uratowała CDC (amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom) przed zamknięciem.

Jednak niewiele nauczyliśmy się z doświadczeń z przeszłości. Dr Harald zur Hanusen próbował mniej więcej w tym samym czasie wykazać korelację pomiędzy występowaniem nieaktywnego biochemicznie i wadliwego DNA, które potem nazwano ad hoc DNA wirusa HPV (wirusa brodawczaka ludzkiego) 16 i 18, a jego odpowiedzialnością za zachorowanie na raka szyjki macicy po 20-50 latach. Przy czym samą obecność tegoż „wirusa” do dziś stwierdza się na podstawie kupnych testów hybrydyzacji, bądź PCR, które są w tym przypadku bezużyteczne, a nawet szkodliwe, gdyż na podstawie mętnych wyników tych testów stwierdza się nosicielstwo HPV. Dla nikogo nie jest nawet zastanawiający fakt, iż to nieaktywne DNA „HPV” występuje nie więcej, niż u 67% kobiet chorych. Jak sam H. zur Hausen raportuje: rak macicy pojawia się u mniej, niż 3% „zakażonych” kobiet. Korelacja pomiędzy dzietnością u ludzi a pogłowiem bocianów jest zapewne podobna.

Za to „epokowe odkrycie” w 2008 roku H. zur Hausena uhonorowano Nagrodą Nobla. Nie byłoby w tym pewnie nic nadzwyczajnego (wszak błądzić jest rzeczą ludzką), gdyby nie związany z tym skandal korupcyjny. Badania H. zur Hausena umożliwiły opracowanie szczepionki przeciwko HPV, a udziały w dwóch produkujących ją firmach ma koncern farmaceutyczny AstraZeneca, który współfinansuje Fundację Nobla. Sponsoruje jej serwis internetowy, finansuje kampanie promocyjne, a szef komitetu wyznaczającego kandydatów do medycznego Nobla Bertil Fredholm był do 2006 roku sowicie opłacanym konsultantem firmy AstraZeneca. Jeden z członków jury Bo Angelin zasiadał nawet w radzie nadzorczej korporacji. Wywołało to podejrzenia, że firma wpłynęła na decyzję o przyznaniu Nobla zur Hausenowi. Dzięki rozgłosowi, jaki towarzyszył wręczeniu mu nagrody, miała ona nadzieję na zwiększenie sprzedaży szczepionek. Oczywiście zarówno AstraZeneca, jak i Fundacja Nobla stanowczo zaprzeczają tym oskarżeniom.

Link do artykułu: http://www.noblisci.pl/korupcja-nawet-w-fundacji-noblowskiej/


Z hipotezą wirusy / nowotwory próbuje rozprawić się także w niniejszej publikacji Peter Duesberg PhD, profesor biologii molekularnej i komórkowej Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii. Praca ta jest fragmentem naukowej rozprawy pt: „Uśpione wirusy i zmutowane onkogeny: brak dowodów na patogenność” – opublikowanej na łamach: „Progress in Nucleic Acid Research and Molecular Biology” 43:135-204, 1992
by Peter H. Duesberg and Jody R. Schwartz

W rozdziale III zatytułowanym: „Wirusy jako przyczyny nowotworów klonalnych” czytamy:

(poniżej tłumaczenie fragmentu publikacji)

Wirus opryszczki pospolitej (HSV) , wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) a nowotwór szyjki macicy

Inspirując się modelami raka rzekomo wywołanego przez adenowirusy, bądź SV40 (małpi wirus), w 1970r. postulowano zakażenie przez Herpes simplex virus (HSV), tj. wirus opryszczki pospolitej jako przyczynę raka szyjki macicy na podstawie korelacji epidemiologicznych z DNA wirusa HSV (3). Wirus jest przenoszony drogą płciową i występuje w postaci utajonej u około 85% dorosłej populacji USA (3). Zakażenie przez nieuszkodzoną formę HSV zazwyczaj zabija komórkę. Jednak wadliwe i nieuszkodzone wirusy, które przechodzą w stadium latencji (utajenia), nie zabijają komórek (3).
Wirusowe DNA w nowotworach szyjki macicy są wadliwe i zintegrowane z DNA komórki. Nowotwory szyjki macicy z uszkodzonym DNA HSV są klonalne (identyczne genetycznie), podobnie jak nowotwory wolne od wirusów (7-10). Zgodnie z modelami rak – SV40 / adenowirus, HSV nie replikuje się w guzach. Ale, w przeciwieństwie do modeli SV40 / adenowirus – rak, zestaw genów wirusa nie jest stale obecny, ani aktywny w nowotworach szyjki macicy u ludzi. Dlatego zaproponowano mechanizm wirusowej kancerogenezy „uderz i uciekaj” (11). Polega on na tym, że ani pełna HSV, ani nawet jego część, nie musi być obecna w nowotworze. Oczywiście jest to hipoteza nie do obalenia, ale także nie do udowodnienia.
Inspirując się również modelami SV40 / adenowirus-rak i na podstawie korelacji epidemiologicznych, Harald zur Hausen w 1980r. postulował zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) jako czynnik sprawczy raka szyjki macicy oraz raka odbytu i narządów płciowych (3, 7, 12).
Wirus brodawczaka, tak jak wirus opryszczki, przenoszony jest przez kontakt bezpośredni, w tym kontakty seksualne i jest powszechne lub „wszechobecne” w co najmniej 50% populacji osób dorosłych w Stanach Zjednoczonych i Europie (3, 7). Na przykład, używając PCR (reakcji polimerazy łańcuchowej) do powielenia sekwencji jednego konkretnego szczepu wirusa brodawczaka, u 46% z 467 kobiet w Berkeley w Kalifornii ze średnim wiekiem 22 stwierdzono nosicielstwo HPV, ale u żadnej z nich nie stwierdzono raka szyjki macicy (15). Istnieje wiele innych szczepów HPV (3, 7), które nie mogły być wykryte w teście zastosowanym w tym badaniu (15). Tak jak modele SV40 / adenowirus, HPV nie replikuje się w guzach. Ale, w przeciwieństwie do tych modeli, HPV naturalnie replikuje się nielitycznie (5), tworząc poliklonalne brodawki z niezintegrowanymi plazmidami wirusowego DNA (16).
H. zur Hausen informuje, że nowotwory szyjki macicy występują u mniej niż 3% zakażonych kobiet w swoim życiu, ale nie przedstawiono częstotliwości występowania raka w grupie kontrolnej wolnej od HPV (7). W USA odsetek występowania raka szyjki macicy u wszystkich kobiet, z lub bez HPV, do 70-roku życia wynosi około 1% (13). W badaniu kontrolnym kobiet w podobnym wieku, 67% pacjentek z rakiem szyjki macicy i 43% nie mających raka, były HPV-pozytywne (14). Nowotwór ten obserwuje się średnio dopiero 20-50 lat po zakażeniu (7).
Różne grupy i ilości DNA wirusa są zintegrowane z DNA komórki różnych nowotworów (7), a wirusowe DNA ledwo się ujawnia w niektórych nowotworach i nie ujawnia się w ogóle w innych nowotworach (3, 7, 17). Ponadto, różne szczepy HPV stwierdzono w różnych nowotworach (3, 7, 12). Wirusowe antygeny znajdują się tylko w 1-5% przypadków raka (3). Do tego HPV nie replikuje się w komórkach nowotworowych i nie ma żadnych doniesień na temat specyficznych dla HPV histologicznych lub fizjologicznych markerów, które wyróżniają HPV DNA -pozytywnych od negatywnych nowotworowo (7). Nie ma również specyficznego dla wirusa miejsca integracji w HPV DNA -pozytywnych nowotworach, (7), co pokazuje, że żaden konkretny gen komórkowy nie jest aktywowany, albo że gen supresji guza ulega inaktywacji poprzez integrację wirusowego DNA. Nowotwory HPV DNA -pozytywne są klonalne (identyczne genetycznie) i niosą klonalne anomalie chromosomowe, tak samo, jak nowotwory wolne od wirusów (7-10).
W hipotezie HPV – rak H. zur Hausen proponował, iż HPV koduje „transformujący czynnik”, który jest tłumiony w normalnych komórkach przez faktor interferencji komórkowej (CIF). Postuluje on, iż w wyniku inaktywacji poprzez mutację obu alleli CIF wywołana zostaje wirusowa kancerogeneza (7). Niskie prawdopodobieństwo rozwinięcia się mutacji w obu allelach supresorowych uważa się jako wyjaśnienie długich przerw pomiędzy infekcją i nowotworem. Hipoteza ta trafnie przewiduje, że tylko niewielka część zakażeń prowadzi do raka. Ponadto przewiduje klonalne nowotwory z aktywnym HPV DNA i mutacjami w obu allelach genów supresorowych, poza tym nie przewiduje żadnego wpływu na kariotypy komórek. Howley et al. proponuje, iż białka wirusowe neutralizują białka retinoblastomy i geny supresorowe nowotworu p53 i że neutralizacja tych białek supresorowych powoduje nowotwór (18). Propozycja jest wzorowana na hipotezie, że retinoblastoma (nowotwór siatkówki) jest spowodowana przez gen raka komórkowego, pod warunkiem, że inaktywowany zostanie komplementarny gen supresorowy, zwany genem glejaka siatkówki. Hipoteza ta przewiduje, guzy poliklonalne.

Poniższe argumenty epidemiologiczne i biochemiczne poddają w wątpliwość te hipotezy HPV-rak:

1. Losowe alleliczne mutacje genów supresorowych, jak postuluje H. zur Hausen, przewidują kilka nowotworów wkrótce, a większość na długo po infekcji. Ponieważ nowotwory pojawiają się tylko 20-50 lat po zakażeniu, współpraca między HPV i mutacjami nie może być wystarczająca do kancerogenezy.
2. Ponadto propozycja zur Hausena, iż inaktywacja supresorowych genów gospodarza jest niezbędna dla transformacji wirusowej, jest niekompatybilna z przetrwaniem HPV. Ponieważ HPV, tak jak wszystkie małe wirusy DNA potrzebuje wszystkie z 8 kb (kilo par zasad) celem replikacji (5), stłumienie jednego lub więcej białek HPV przez normalne geny komórkowe skutecznie hamuje replikację wirusów w zdrowych komórkach. Odwrotnie, jeżeli proteiny wirusowej transformacji nie zostały stłumione przez normalne komórki, to komórki brodawkowe replikujące wirus powinny stać się onkogenne, ponieważ wszystkie geny wirusowe są wysoko ekspresyjne w replikacji wirusa (1, 5, 7).
3. Klonalność (identyczność genetyczna komórek nowotworu) przypadków raka szyjki macicy wyklucza hipotezę Howleya.
4. Brak spójnych sekwencji DNA HPV oraz konsekwentnej ekspresji genu HPV w guzach HPV DNA -pozytywnych jest niezgodne z hipotezą HPV zur Hausena i Howleya i wskazuje, iż HPV nie jest konieczne dla podtrzymania raka szyjki macicy.
5. Obecność HPV u nie więcej, niż 67% u kobiet w dopasowanej grupie wiekowej z rakiem szyjki macicy (14) wskazuje, iż HPV nie jest konieczne do wystąpienia raka szyjki macicy.
6. Hipoteza również nie wyjaśnia obecności klonalnych anomalii chromosomowych konsekwentnie obserwowanych w guzach szyjki macicy (6, 8-10) – chyba, że ktoś przedstawia dodatkowe dziwne założenie, iż tylko komórki z wcześniej istniejącymi zaburzeniami chromosomów ulegają transformacji przez HPV.

Wynika z tego, że ani HPV ani HSV nie odgrywają bezpośredniej roli w kancerogenezie szyjki macicy. Ponadto hipoteza HPV- rak nie wyjaśnia braku odpowiednika wenerycznego nowotworu u mężczyzn.
Tak więc, wykrywanie nieaktywnego i wadliwego DNA wirusa pochodzącego z dawnych infekcji w komórkach nienowotworowych za pomocą komercyjnego testu hybrydyzacyjnego (Vira / PAP, Digene Diagnostics, Silver Spring, Maryland) lub PCR (15) wydaje się bezwartościowe jako prognostyk rzadkich nowotworów pojawiających się dziesiątki lat później w związku z „wszechobecnością” (7) tych wirusów u kobiet i całkowitym brakiem dowodów, że rak szyjki macicy u kobiet z HPV występuje częściej, niż u pozostałych. Taki test, za $ 30-150, jest obecnie zalecany dla 7 milionów wymazów cytologicznych, które wyglądają na „nietypowe”, w samym USA rocznie (Digene Diagnostics, korespondencja osobista, 1991). Natomiast w USA obserwuje się co roku jedynie 13.000 nowotworów szyjki macicy zarówno u kobiet HPV-pozytywnych, jak i -negatywnych (13). Test może być tak naprawdę szkodliwy, biorąc pod uwagę, że pozytywny jego wynik wywołuje niepokój u wierzących w hipotezę wirus-rak.

Hipoteza alternatywna raka szyjki macicy sugeruje, że rzadkie samorzutne lub chemicznie wywołane anomalie chromosomowe, które są stale obserwowane w nowotworach szyjki macicy zarówno w HPV i HSV DNA –ujemnych, jak i dodatnich (8-10), wywołują raka szyjki macicy. Na przykład, palenie zostało zidentyfikowane jako ryzyko raka szyjki macicy (20). Kontrolowane badanie kobiet w podobnym wieku sugeruje, że powyżej 52% kobiet z rakiem szyjki macicy były palaczkami w porównaniu do 27% niepalących (14). Kancerogeny mogą być pierwszorzędnymi induktorami nieprawidłowej proliferacji komórek, a nie HPV lub HSV. Ponieważ komórki proliferujące byłyby bardziej podatne na infekcje, niż komórki w spoczynku, wirusy byłyby tylko wskaźnikami, a nie przyczyną nieprawidłowej proliferacji. Aktywacja utajonych retrowirusów, takich jak HTLV-I (2), wirusów herpes (4), oraz fagów lambda (21) przez napromieniowanie, bądź chemiczne uszkodzenie komórek, a następnie proliferację (rozprzestrzenianie się), to klasyczne przykłady takich wskaźników.
Rous jako pierwszy wykazał, że wirus wskazuje na węglowodorowo indukowane brodawki; on „… jest w nich zlokalizowany i je inspiruje …” i zasugerował, że zwiększona proliferacja jest czynnikiem ryzyka nowotworzenia (19).
Zgodnie z tą hipotezą, HPV lub HSV DNA w komórkach nowotworowych jest oznaką wadliwych i utajonych genomów wirusowych przypadkowo zintegrowanych z normalnymi lub rozrostowymi komórkami, z których pochodzi nowotwór. Ta hipoteza łatwo godzi klonalne anomalie chromosomowe z klonalnymi dodatkami DNA wirusa w tzw. „wirusowych” nowotworach. Nieaktywne i uszkodzone DNA wirusa w guzach byłyby skamieniałym zapisem po przebytym zakażeniu, które nie miało znaczenia dla kancerogenezy.”

Literatura do tej publikacji:

1. J.D. Watson, N.H. Hopkins, W.R. Jeffrey, J.A. Steitz and A.M. Weiner, Molecular Biology of the Gene. Benjamin, New York, 1987.
2. P.H. Duesberg, Cancer Res. 47, 1199 (1987).
3. A.S. Evans, Viral Infections of Humans, Epidemiology and Control. Plenum, New York, 1989.
4. C. Mims and D.O. White, Viral Pathogenesis and Immunology. Blackwell, Oxford, 1984.
5. J. Tooze, DNA Tumor Viruses, Molecular Biology of Tumor Viruses. CSHLab, Cold Spring Harbor, New York, 1981
6. H.C. Pitot, Fundamentals of Oncology. Dekker, New York, 1986
7. H. zur Hausen, Cancer Res. 49, 4677 (1989).
8. S. Heim, N. Mandahl and F. Mitelman, Cancer Res. 48, 5911 (1988).
9. P.C. Nowell, in Cancer: A Comprehensive Treatise (F. F. Becker, ed.), p. 1. Plenum, New York, 1982.
10. J. German (ed.), Chromosomes and Cancer. Wiley, New York, 1974.
11. D.A. Galloway and J.K. McDougall, Nature 302, 21 (1983).
12. C.E. Rogler, Curr. Top. Microbiol. Immunol. 168, 103 (1991).
13. American Cancer Society, Cancer Facts and Figures-1991. American Cancer Society, Washington, D.C., 1991.
14. W.C. Reeves, D. Caussy, L.A. Brinton, M.M. Brenes, P. Montalvan, B. Gomze, R. C. de Britton, E. Moorice, E. Gaitan, S.L. de Lao and W.E. RawIs, Int. J. Cancer 40, 450 (1987).
15. C. Ley, H.M. Bauer, A. Reingold, M.H. Schiffman, J.C. Chambers, C.J. Tashiro and M.M. Manos, JNCI 83, 997 (1991).
16. J.M. Friedman and P.J. Fialkow, Int. J. Cancer 17, 57 (1976).
17. E. Schwartz, U.K. Freese, L. Gissmann, W. Mayer, B. Roggenbuck, A. Stremlau and H. zur Hausen, Nature 314, 111 (1985).
18. M. Scheffner, K. Munger, J.C. Byrne and P.M. Howley, PNAS 88, 5523 (1991).
19. P. Rous, Science 157, 24 (1967).
20. L.A. Brinton, C. Schairer, W. Haenszel, P. Stolley, H.F. Lehman, R. Lovert and D. A. Savitz, JAMA 255, 3265 (1986).
21. T.D. Brock, The Emergence of Bacterial Genetics. CSHLab, Cold Spring Harbor, New York, 1990.

 

Advertisements