(Nie)skuteczność szczepień i procedur przeciwtężcowych

broken-vaccine.jpgNie ma nic straszniejszego niż czynna ignorancja – Johann Wolfgang von Goethe

 

Za czynnik etiologiczny tężca uważa się bezwzględnie beztlenową bakterię Clostridium tetani (laseczka tężca), która namnaża się i produkuje egzotoksynę o charakterze neurotoksyny (tetanospazmina) w takich miejscach, jak np. nieoczyszczona rana, niedotleniona lub martwa tkanka, co oznacza, że drobnoustrój ten nie namnaża się w zdrowej tkance, przy dostępie do tlenu.
Szczególnie duże ryzyko występuje w przypadku ran miażdżonych, głębokich kłutych, postrzałowych, zawierających ciało obce, obficie zanieczyszczonych ziemią, odchodami lub śliną, odpadami rzeźniczymi, nieopatrzonych w ciągu 24 h ran u pacjentów we wstrząsie (niedokrwienie) oraz oparzeń lub odmrożeń.

W krajach rozwiniętych, śmierć zazwyczaj wynika z wtórnych powikłań poprzez przeprowadzenie intubacji, tracheotomii lub w wyniku innych czynników jatrogennych (pochodzących od personelu medycznego). Śmiertelność jest tam całkowicie zależna od jakości opieki medycznej, leczenia i żywienia w okresie zakażenia tężcem. Natomiast wtórne infekcje bakteryjne mogą stać się znacznie większym problemem, ponieważ wciąż praktykowane nadużywanie antybiotyków przez system medyczny coraz częściej doprowadza do rozwoju superbakterii.

Okazuje się, że antybiotyki nie mają żadnego wpływu na przebieg choroby tężcowej – ale mimo to używa się je. Nigdy też nie zostały przeprowadzone badania z randomizacją, z prostego powodu, iż lekarska profesja ma to do siebie, że gdy już uwierzy w daną procedurę, uważa randomizowane badania z nieszczepioną grupą kontrolną za nieetyczne (nota bene ta sama zasada odnosi się dziś do chemioterapii, antybiotykoterapii, terapii antywirusowej, itp.).

Natomiast nawet po uprzednim zaszczepieniu, bez dokładnego oczyszczenia i opatrzenia rany celem pozbycia się produktów gnilnych, będących medium dla przyszłego namnażania się beztlenowej laseczki tężca, nie da się w 100% uniknąć zakażenia. To samo tyczy się chronicznego niedotlenienia i martwicy tkanek, umożliwiającego rozwój tężca u cukrzyków.

Czy zatem upowszechnienie szczepień DTP (błonica, tężec, krztusiec) nie uśpiło naszej czujności w zapobieganiu zakażeniom poprzez zapewnienie podstawowej higieny przy opatrywaniu ran, bądź w trakcie interwencji chirurgicznych?

Osobliwością jest fakt, iż nie istnieją testy laboratoryjne na zakażenie tężcem, który diagnozowany jest wyłącznie na podstawie objawów. Lekarz może zlecić jedynie wykonanie dodatkowych badań celem wykluczenia zatrucia strychniną, którego objawy przypominają tężec. Inne schorzenia, jakie należy wykluczyć to: infekcje zębów, miejscowe infekcje, nowotwory, zapalenie mózgu i dystonia.

Dystonia może być wywołana przez leki, jak stemetil, stelazyna i chlorpromazyna. W takim przypadku, tężec (łac. tetanus) jest uważany za „pseudotetanus”. Benzatropine czy Diazepam są odtrutkami zalecanymi na objawy pseudo-tężca wywołanego lekami. Nasuwa się wobec tego pytanie: W jaki sposób leki działają na układ nerwowy, że wywołują objawy przypominające tężec?

Poniżej opisane są przykłady wystąpienia tężca pomimo uprzednich szczepień i odpowiedniego (wg oficjalnej nomenklatury) stężenia przeciwciał.

W niniejszej publikacji Berger i inni opublikowali w 1978 r. opis przypadków tężca, pomimo wcześniej istniejących przeciwciał przeciwtężcowych: http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=360968
Tutaj the British Medical Journal opisał w 1982r. inny przypadek zdiagnozowanego tężca u w pełni zaszczepionego żołnierza: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1500390/pdf/bmjcred00632-0025b.pdf
W 1986r. In 1986, Passen i inni opisali w raporcie medycznym przypadek 35-letniego pacjenta, który dostał podstawową serię szczepień przeciwtężcowych i dwie dawki przypominające na 8 i 4 lata przed wystąpieniem tężca. Stężenie przeciwciał u pacjenta przy przyjmowaniu na oddział szpitalny było 16 razy wyższe, niż domniemany poziom ochronny. Co zrobił szpital, gdy ten człowiek w końcu przeżył zakażenie? Zaaplikowali mu kolejne dawki szczepionki. Jeśli po otrzymaniu 5 dawek i mając poziom przeciwciał 16 razy wyższy, niż to konieczne, szczepionka nie działa, z pewnością większa ilość ukłuć pomoże! http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=403133
I tu pełna wersja: http://www.beyondconformity.co.nz/_literature_78171/Tetanus_Passen_86
W 1991r. Maselle i inni raportują, że u siedmiorga dzieci ze zdiagnozowanym tężcem klinicznym stwierdzono poziom przeciwciał 4 – 13 razy wyższy, niż zakładany minimalny poziom ochronny. Niektóre matki otrzymały wiele dawek przypominających w czasie ciąży z poziomami przeciwciał 100 – 400 razy wyższymi, niż domniemany poziom ochronny. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1878260
W 1992r.,Crone i inni raportowali 3 przypadki tężca u zaszczepionych pacjentów http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1565228
W artykule z 1993r. opisano przypadki tężca, w tym 5 przypadków u dzieci. Czworo z nich były w pełni zaszczepione. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8335151
W 1995 roku De Mores Pinto zgłosił tężec u noworodka, pomimo szczepienia i ochronnego stężenia przeciwciał. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7706800
W 1997 uogólniony tężec odnotowano u człowieka, który dostał podstawową serię szczepień i dwie dawki przypominające, mając stężenie przeciwciał przeciwtężcowych 100 razy większe, niż domniemany poziom ochronny. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9071251
W 1999r., Shimoni i inni szczegółowo opisali przypadek 34-letniego robotnika budowlanego w pełni zaszczepionego wraz dawkami przypominającymi. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10521202
W 2000r. Vinson przedstawił dane CDC wykazujące, że z 740 wymienionych przypadków tężca 53 przypadki dostały podstawową serię szczepień, a 22 otrzymało swoje dawki przypominające od 5 do 9 lat przed zakażeniem, a 2 z nich w ciągu 5 lat. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10657350
Po wybuchu w Wielkiej Brytanii w latach 2003-2004 „epidemii” tężca wśród zaszczepionych narkomanów, gdzie niektórzy byli zaszczepieni, a dwoje z nich otrzymało 5 dawek szczepionek. Zalecono, aby bez względu na to, czy zaszczepieni czy nie, otrzymali immunoglobulinę, ponieważ ich odżywianie i styl życia jest istotnym czynnikiem złapania tężca. http://webarchive.nationalarchives.gov.uk/20140714084352/http://www.hpa.org.uk/cdr/archives/2004/cdr0904.pdf
W latach 2005 – 2007 połowa przypadków tężca w Wielkiej Brytanii dotyczyła narkomanów (slajd 28). Należy zauważyć, że specjalnie pominięto tych, którzy zostali w pełni zaszczepieni …. http://194.74.226.162/web/HPAwebFile/HPAweb_C/1234169363321
W 2006r. Heydari i inni odnotowali tężec u zaszczepionego zdrowego dorosłego człowieka http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16982368
W 2007r. Beltra i inni opisali przypadek pacjenta z tężcem pomimo odpowiedniego stężenia przeciwciał ochronnych http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17269536
Powyższe publikacje, to tylko wybrane przykłady nieskuteczności szczepień przeciwtężcowych.
Inną ciekawą kwestią jest to, że jeśli spojrzeć na niektóre z badań serologicznych, w szczególności tych, przeprowadzonych w USA przez ostatnie lata, dość duży odsetek poprawnie zaszczepionych osób nie posiada rzekomo ochronnego poziomu przeciwciał – co oznacza, że wg przyjętej doktryny, która jest podstawą immunologii, u osób tych nigdy nie potwierdzono pamięci immunologicznej dla jakiejkolwiek choroby, nie wspominając już o chorobach, w których biorą udział toksyny, jak tężec.

Opisane wyżej przypadki świadczą o tym, iż szczepienie przeciwtężcowe nie gwarantuje odporności. Nie ustalono nawet w jaki sposób miałoby zapobiegać zachorowaniu. Co prawda oficjalna nomenklatura podaje, że po zaszczepieniu tężec przebiega łagodniej ale przy braku odpowiednich badań kontrolnych są to jedynie domniemania. Pomimo, iż branża medyczna chwali się sukcesem w eradykacji tężca dzięki szczepieniom ochronnym, fakty niestety temu przeczą. Dowodem jest tężec u noworodków w krajach rozwiniętych, który zniknął całkowicie na długo przed pojawieniem się anty-toksyny i szczepionki. Zniknął dzięki heroicznej pracy ludzi takich, jak Florence Nightingale czy ignorowanych wielkich ludzi tamtych czasów, jak dr Ignaz Semmelweiss i Oliver Wendell Holmes, którzy surowo napominali swoich kolegów za niemycie rąk i niestosowanie zasad higieny w praktyce medycznej. http://www.beyondconformity.co.nz/resources/tetanus

Natomiast na groteskę zakrawa proceder fundowania szczepień przeciwtężcowych zamiast poprawy higieny w krajach Trzeciego Świata. Ale cóż, na higienie ciężko jest zarobić. Tężec u noworodków w środkowej Afryce jest związany m.in. z tamtejszymi rytuałami stosowanymi przez rodziców czy przez lokalne położne. Jedna z ciekawszych praktyk, to przykładanie do pępowiny noworodków wielbłądziego łajna albo kurzych czy kozich odchodów zmieszanych z olejem do gotowania lub nawet zużytym olejem silnikowym. http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0079191